czytanie jest inteligentną metodą oszczędzania sobie samodzielnego myślenia Walter Moers
Blog > Komentarze do wpisu

Połów łososia w Jemenie

To już kolejna recenzja tej książki, jaka pojawia się na tych książkowych blogach i pewnie nie macie ochoty na kolejną, ale uważam, że warto poświęcić tej niezwykłej pozycji parę słów. Co za tytuł dla powieści, pomyślałam, spoglądając na jej ładną okładkę; ten tytuł byłby bardziej odpowiedni dla poradnika wędkarskiego lub gatunku rodem science-fiction. Nie trzeba być zapalonym wędkarzem, żeby wiedzieć, że łosoś jest rybą, która lubi zimne wody a Jemen leży na gorącej pustyni.

Książka opowiada o pozornie absurdalnym pomyśle arabskiego szejka, który ukochał  łowienie łososi i pragnie uprawiać ten sport w swojej ojczyźnie. O pomoc przy realizacji tego projektu zwraca się do rządu brytyjskiego i państwowych instytucji. Do pracy z szejkiem zostaje oddelegowany dr Alfred Jones, ichtiolog i znawca chruścików, który jest głównym bohaterem książki. Fabuła, dzięki stosowanym przez autora powieści zmianom punktu narracji (jak się nazywa fachowy termin opisujący takie techniki literackie?) rozrasta się i wkrótce czytelnik może obserwować nie tylko przebieg prac nad zbudowaniem wychłodzonego "pojemnika", z przeznaczeniem dla ryb, na jemeńskiej pustyni. Mamy też wgląd w kryzys małżeński dr Jonesa, narodziny uczucia do nowej kobiety, sposoby działania arabskich terrorystów czy kulisy prowadzenia międzynarodowej polityki.

To zaskakująco świeża, urzekająca i poruszająca opowieść. Opowiedziania prostymi słowami historia o sile marzeń, wierze, szczęściu czy wreszcie historia o konsekwencjach, jakie tym razem wyniknęły ze spotkania świata Zachodu z cywilizacją Islamu. Naprawdę gorąco polecam ten debiut angielskiego autora, tak się po prostu pisze dobre książki.

Paul Torday, Połów łososia w Jemenie, tłum. Z. Batko, Kraków 2008.

niedziela, 28 września 2008, iceberg33

Polecane wpisy

  • niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa

    Pomponiusz Flatus, nierozgarnięty rzymski patrycjusz ze znamienitego, ekwickiego rodu wyrusza na wschodnie rubieże Cesartwa. Sprowadza go tam chęć znalezienia ź

  • Autant en emporte le vent

    Na początku była ekranizacja. Trzyczęściowy miniserial, wyprodukowany przez Francuzów z Letitą Castą w roli głównej. Później było poszukiwanie książki, chciałam

  • inwentaryzacja

    Od jakiegoś czasu próbuję policzyć swoje książki. Spisać je w excelu, zweryfikować których z nich mogłabym się pozbyć, do których nie wrócę, których obecność mn

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: kasiadakini, *.pete.cable.ntl.com
2008/09/28 20:10:54
Chetnie rozejrze sie za ta ksiazka. Skonczylam "A Thousand Splendid Suns" Khaleda Hosseina, poplakalam sobie na koncu i... chcialabym pozostac w islamskich klimatach na chwile:))) Jest duzo do odkrycia.
-
2008/09/29 09:42:21
Już sam temat jest interesujący (szejk i połowy), więc mnie zaintrygowałaś
-
iceberg33
2008/10/03 21:49:18
naprawde polecam, nie jest to moze arcydzielo i absolutny klasyk, ale naprawde dobra literatura
kasiu, wszyscy czytaja tego Hosseini, wiec i ja musze sie zainteresowac jego ksiazkami, zwlaszcza, ze Slonca wydano niedawno po polsku ;)
-
2008/10/12 19:54:16
Mam te książkę, ale zawsze coś innego przed nią wskakuje w kolejkę;)
-
2009/05/18 21:48:07
hej wifdzez e ty tez lubisz czytac:)zobacz na moim blogu opisuje ksiazkki które ostatnio czytalam moze jakas czytales ostatnio??
statystyka
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl