czytanie jest inteligentną metodą oszczędzania sobie samodzielnego myślenia Walter Moers
RSS
niedziela, 31 sierpnia 2008

Blog Day 2008

Piszą o tej akcji na stronie głównej, także tu, promując w ten sposób Dzień Blogu. Dlaczego nie, skoro ma to służyć promocji blogosfery i można innym pokazać fajne, interesujące strony. Trudno zdecydować się tylko na 5, ale co tam, oto jedne z moich ulubionych, kolejność przypadkowa:

  • po pierwsze moda, tego bloga nie trzeba chyba przestawiać nikomu, ale na wszelki wypadek... The Sartorialist, bo o nim mowa, prezentuje ludzi niezwykle ubranych. Fotografie dobrze wyglądających ludzi jednak nikogo nie szokują; chcecie zobaczyć modowych dziwaków, idźcie na hel-looks, tu zobaczycie perfekcyjne ubrania w dobrym guście, ewentualnie ekstrawagancję umiarkowaną
  • po drugie tzw. blogi regionalne. Nie cierpię regionu, w którym mieszkam, lubię więc odwiedzać blogi ludzi zachwyconych swoją Małą Itaką. Do takich stron należy blog z Przemyśla, który zauroczył mnie wyjątkowo. W Przemyślu byłam raz i bynajmniej nie widziałam tego, co pokazują mi autorzy zdjęć publikujących na przemyski.blox.pl. Totalne zauroczenie i dowód na to, że wystarczy czasem zmienić optykę patrzenia na świat
  • po trzecie, w kategorii blog z motywem przewodnim zwycięża jedna małpka. Kolejna fotoopowieść, tym razem o przygodach i podróżach Makaka. Urocze, zabawne, z pomysłem.
  • po czwarte, blog wielu autorek, w głównej mierze tych, którym bliskie są sprawy kobiet i które nie boją się same siebie nazwać feministkami, oto: gender.blox.pl
  • po piąte, blog z recenzjami filmowymi, autorka podobnie do mnie rozumie ideę kina jako świątyni, w której nie ma miejsca dla rozrzuconych czipsów, siorbania colą. Po prostu bez popcornu i sprawnie napisane recenzje filmów pokazywanych w kinach za Oceanem
Z okazji Święta Blogu, wszystkim blogowiczom życzę łatwości w kreowaniu nowych postów, niezależnie od tego czy są to notki pisane czy umieszczane fotografie; no i przede wszystkim wielu wiernych czytelników!
20:08, iceberg33
Link Komentarze (3) »
sobota, 30 sierpnia 2008
Uważni czytelnicy wiedzą, że bezgranicznym uwielbieniem darzę Iwaszkiewicza i cyklicznie czytuję jego opowiadania, które za każdym razem wzbudzają we mnie zachwyt. Iwaszkiewicz nigdy mi się nie nudzi, aż mi wstyd, że do tej pory nie sięgnęłam po jego wydane niedawno przez Czytelnika Dzienniki.
 
Wielbicieli talentu tego mistrza nastroju i budowania napięcia pewnie zainteresuje fakt, że Wajda pracuje nad sfilmowaniem kolejnego opowiadania. Po Brzezinie (1970) i Pannach z Wilka (1979) przyszedł czas na Tatarak. Już nie mogę się doczekać; mam nadzieję, że tym razem po serii martyrologicznych i szkolnych knotów (Katyń czy Zemsta) Wajda stworzy film uniwersalny, taki, który nie będzie pusty jako metafora. Część scenariusza napisała Olga Tokarczuk, w roli głównej Krystyna Janda; chyba trudno o lepsze rekomendacje. Więcej informacji tu.
 
Na koniec fotos z Panien z Wilka, który oddaje to, za co Iwaszkiewicza cenię najbardziej, a czego nie umiem nazwać i opisać słowami; oto esencja tych opowiadań w obiektywnie kamery:
 
fotos pochodzi ze strony: http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/15750

22:33, iceberg33
Link Komentarze (5) »
czwartek, 28 sierpnia 2008

Tym, którzy znają ten serial nazwisko autora książki zabrzmi pewnie znajomo. Hugh Laurie to zdecydowanie człowiek wielu zdolności; popisy jego wyjątkowych umiejętności (nie tylko aktorskich) mogą zobaczyć wszyscy, którzy śledzą perypetie osobliwego dr House'a, ale to nie wszystko. Bo Laurie pisze też książki, tą w UK wydano jakieś dwanaście lat temu i stała się bestsellerem. W Polsce to dopiero pierwsze jej tłumaczenie i nie oszukujmy się, wydano ją, bo w Polsce przybywa House'omaniaków. Przyznaję, że jestem jedną z wielbicielek tego cynicznego aroganta, stąd moje zainteresowanie książką.

Nie przeczytałabym tej książki gdyby nie serial, po pierwsze prawdopoodbnie nie zachwyciłabym się aktorem-Laurie (jako głupi księciunio w Czarnej Żmijii 3 był dla mnie irytujący) i nadal Grant zajmowałby zaszczytne pierwsze miejsce na mojej prywatnej liście rankingowej "Brytyjscy aktorzy o imieniu Hugh"; po drugie "gatunkowo" nie mieści się w moich zainteresowaniach, po trzecie ma okropną okładkę.

Nie wiem nawet w jakie ramy wtłoczyć książkę, czy włożyć ją do szufladki z napisem sensacja, czy thriller; z definicji nie czytuje takich powieści. Dość skomplikowana fabuła, w której roi się od wielu postaci, tajemnice, terroryzm, afery rządowe, tajne misje i CIA. Czytałam ją w największym bodajże przedwyjazdowym okresie zmęczenia i nie zrozumiałam wiele z tych pełnych niuansów dialogów dotyczących przemytu czy zasad funkcjonowania międzynarodowej siatki terrorystycznej. Dlaczego więc przeczytałam książkę, której akcja mnie nie interesowała i rozwikłanie zawiłej fabuły było dla mnie w tym momencie za dużym wyzwaniem intelektualnym? Bo największym atutem tych 400 stron okazało się dla mnie poczucie humoru autora. Coś co nazywamy angielskim poczuciem humoru.

Próbka (przytaczam fragment wydrukowany na skrzydełkach okładki):

"Dziewczyna w recepcji obejrzała dokładnie mój paszport, jakby po raz pierwszy widziała coś takiego, po czym przez następnych dwadzieścia minut wypytywała mnie o mnóstwo rzeczy, które szwajcarscy hotelarze chcą wiedzieć o swoich gościach, zanim pozwolą im się położyć do łóżka. Jeżeli dobrze pamiętam, zatkało mnie na chwilę przy pytaniu o drugie imię nauczyciela geografii, a już na pewno zawahałem się przy kodzie pocztowym akuszerki, która asystowała przy porodzie mojej prababki. Poza tym śpiewająco odpowiedziałem na wszystkie pytania"

Co stronę Laurie raczył mnie podobnym fragmentem i wywoływał nikły uśmiech. Tzw. angielski humor nadal pozostaje dla mnie zagadką, ale interesującą zagadką.

Laurie Hugh, Sprzedawca broni, tłum. J. Konieczny, Warszawa 2008.

22:59, iceberg33
Link Komentarze (10) »
| < Sierpień 2008 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
Czytanie To Wyzwanie
Teraz Czytam
10 Praw Czytelnika wg Daniela Pennaca
Blogi Książkowe
Blogi Nie Tylko o Książkach
Please Mister Postman There
Popieram!
Poszukiwany, Poszukiwana
Przeczytane w 2008
Przeczytane w 2009
Strony różne o Książkach
Wydawnictwa
statystyka
  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Blogvertising.pl